“Dieta bez…” ma teraz swoje pięć minut. I nie mam na myśli tylko glutenu, jajek, ale każdą inną dietę eliminacyjną, która stosowana jest bez wyraźnych pobudek medycznych. Nieprawidłowo prowadzona dieta eliminacyjna jest po prostu niedoborowa w składniki, ponieważ w jakiś sposób ogranicza nam wybór produktów. Jednak coraz częściej pojawiają się uwagi, że laktoza jest po prostu szkodliwa.

Co to jest laktoza?

Laktoza to cukier mleczny, zbudowanym z glukozy i galaktozy, który znajdziemy w mleku i jego przetworach, ale też wszędzie tam gdzie dodawane jest np. mleko w proszku. Laktoza jest chętnie wykorzystywana w przemyśle spożywczym. Ludzki organizm trawi LAKTOZĘ poprzez enzym LAKTAZĘ, która wydzielana jest przed komórki nabłonka jelita cienkiego. Jest najefektywniejsza u zdrowych niemowląt, kiedy to właśnie mleko matki jest główny pokarmem. Produkcja laktazy z biegiem lat maleje, gdyż do diety wprowadza się inne pokarmy – stąd jej aktywność może spaść do ok. 1/10 wartości początkowej.

ACZKOLWIEK, laktoza jest chętnie wykorzystywana w produkcji żywności. Wraz z rozwojem hodowli zwierząt, mleczarstwa i innych gałęzi tego przemysłu, mleko na stałe weszło do diety człowieka. A co za tym? Zaowocowało to specyficznymi mutacjami, które umożliwiają produkcję laktazy przez cały okres życia człowieka.

Jednak co się dzieje, gdy organizm nie lubi mleka? Zapewne się już domyślasz, że im mniejsza jest produkcja laktazy, tym organizm gorzej reaguje na laktozę. Wtedy mówimy o nietolerancji laktozy i po odpowiedniej diagnostyce należy wprowadzić dietę eliminacyjną.

Laktoza

Hipolaktazja

Wśród nietolerancji laktozy wyróżnia się hipolaktazję spowodowaną pierwotnym niedoborem laktazy, czyli naturalnym spadkiem aktywności laktazy postępującym wraz z wiekiem. Szacuje się, że w może on dotyczyć nawet 20-37% Polaków. Pamiętaj też, że gdy organizm jest długotrwale pozbawiony kontaktu z laktozą to wtedy produkcja laktazy stopniowo maleje.

Bardzo ważna informacja to fakt, iż nie możemy utożsamiać hipolaktazji z całkowitym wyeliminowaniem laktozy z diety. Należy pamiętać o indywidualnej tolerowanej ilości – bardzo prawdopodobne, że mleko do kawy będzie powodowało dolegliwości, ale masło czy plasterek sera już nie. Z drugiej strony, problem jest bardziej złożony, bo objawy mogą nasilać występujące alergie, infekcje, choroby zapalne jelit czy celiakia.

To szkodzi czy nie?

Odpowiedź brzmi: to zależy. Tak, szkodzi gdy mamy do czynienia z którąś z form nietolerancji laktozy i wtedy najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie, zależnie od typu, wprowadzenie diety bez laktozy lub niskolaktozowej. I nie, laktoza nie zaszkodzi zdrowemu Kowalskiemu. Nie “zaśluzawia” naszego organizmu, nie jest winowajcom słabych kości czy otyłości. Jest jednym z wielu składników, które mogą nam zaszkodzić, ale tylko wtedy gdy mamy predyspozycje. Prewencyjne stosowanie diety bez laktozy nie przyniesie żadnych spektakularnych skutków, gdyż jest działaniem na wyrost.

Udostępnij:Share on Facebook13Share on Google+0Tweet about this on Twitter