Mikroorganizmy są z nami ściśle związane. Od dawna wiemy, że pomagają nam w trawieniu i mają wpływ na układ immunologiczny, ale kolejne badania naukowe odkrywają ich nowe znaczenie. O tym jak powstaje mikrobiota możecie przeczytać tutaj.

Bacteroidetes, Firmicutes, Proteobakterie

Bakterie stanowią około 90% wszystkich mikroorganizmów, które zamieszkują nasze jelita. Najważniejsze 3 typy bakterii to Bacteroidetes, FirmicutesProteobakterie. Wyróżnia się też promieniowce i typ Verrucomicrobia. W każdym z tych typów wyszczególnia się nadgrupy i podgrupy, aż dochodząc do pojedynczych gatunków. Każdy z nas posiada swój osobisty zestaw bakterii – tak niepowtarzalny jak odcisk palca. Każda rzecz, z którą się stykamy na co dzień, czy to komputer, telefon czy domowy zwierzak ma nasz bakteryjny podpis. To samo tyczy się jelit, każdy człowiek będzie miał swój unikatowy zestaw bakterii. Dlatego tak trudno mikrobiologom ocenić, czy nasza mikrobiota jest raczej dobra czy raczej zła.

W 2011 roku wyszczególniono 3 główne enterotypy (typy jelitowe) w zależności, jaki rodzaj bakterii jest w przewadze:

  • typ z przewagą rodzaju Bacteroidestworzy najsilniejsze skupisko bakterii jelitowych. Mogą bez problemu wyprodukować dowolny enzym trawienny, doskonale rozkładają węglowodany. Produkują one witaminę H, czyli biotynę, która neutralizuje toksyczną substancję (awidynę) obecną w surowych jajkach.
  • typ z przewagą rodzaju Prevotellanajczęściej spotykany u wegetarian, ale pojawiają się też u mięsożerców. Bakterie te w wyniku swojego metabolizmu produkują związki siarki, które rozkładają inne bakterie (Desulfovibrio). Charakterystyczna dla tego typu jest synteza witaminy B1, czyli tiaminy odpowiedzialnej za prawidłową pracę układu nerwowego.
  • typ z przewagą rodzaju Ruminococcus: podobno najbardziej rozpowszechniony. Ulubiony pokarm tych bakterii to roślinne ściany komórkowe, ale nie pogardzi też białkiem zwierzęcym. Laboratoryjnie udowodniono, że myszy pozbawione tych bakterii mają problem z produkcją hemu.

Mikrobiota

Mikrobiota a mózg

W 2013 roku postawiono hipotezę, że bakterie jelitowe mają wpływ na nasz apetyt. Ośrodek głodu i sytości znajduję się w podwzgórzu, więc sprytne bakterie wypracowały sobie sposób, aby tam dotrzeć. Produkują one substancje, które mają zdolność do przenikania naczyń krwionośnych i opon mózgowych. Chodzi o tyrozynę i tryptofan, aminokwasy które przekształcają się w dopaminę i serotoninę. Wedle hipotezy, bakterie produkując właśnie te substancje nagradzają nas za otrzymane pożywienie.

Dzięki innym szerokim badaniom nad mapą mózgu ustalono, że sygnały wysyłane przez układ pokarmowy trafiają do takich obszarów mózgu jak te odpowiedzialne za generowanie “ja”, przetwarzanie emocji czy odczuwanie lęku. Oczywiście nie rządzą nimi, ale w znaczący sposób mogą na nie wpływać. Jest to dosyć logiczna teza – mózg jest jednym z najbardziej wyizolowanych organów, ale to on wszystkim “steruje”. Musi zatem mieć informacje z każdego zakątka naszego organizmu. Jeszcze inne prace naukowe donoszą, że u osób z chorobami jelit mogą pojawić się zaburzenia w komunikacji jelito-mózg. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że impulsy nerwowe z jelit do mózgu przechodzą znacznie łatwiej. U takich osób częściej występują stany lękowe i depresje. Mózg jest przejęty tym stresowym stanem, więc jelita muszą się przyporządkować. Zmniejsza się ilość dopływającej tam krwi i ogranicza się ilość energii przeznaczonej na trawienie. Skutkuje to m.in. niekorzystnymi zmianami w mikrobiocie i dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi.

Dzięki rosnącej ilości naukowców zainteresowanych tym tematem w ciągu następnych lat, dowiemy się jeszcze więcej o bakteriach, które nas zamieszkują. Niektóre z tych informacji, mogą potwierdzić obecne teorie albo je obalić, ale na pewno wyjaśni to, jak ważną rolę odgrywa nasza mikrobiota.

Udostępnij:Share on Facebook9Share on Google+0Tweet about this on Twitter